Być kreatywnym. Czy zdarzyło Ci się utknąć na etapie wymyślania rozwiązania lub poszukiwania ciekawego pomysłu? Kolejne godziny spędzasz na dumaniu i nic… zero.  Masz coraz mniej czasu, termin zbliża się niemiłosiernie, a Ty czujesz narastający niepokój i frustrację.  Jeżeli przynajmniej raz to miałeś, to mam dla Ciebie odpowiedź na pytanie –  jak być kreatywnym.

Pracując w poprzedniej agencji nie mogłem zrozumieć irytacji naszego głównego kreatywnego – „Luk’a” . Człowiek wpadał na fantastyczne pomysły i zawsze można było spodziewać się od niego najlepszego wyniku. Problem był z jego powierzchownością. Kilka razy dziennie przepędzał nas ze swojego pokoju, często używając dosadnych słów. A my chcieliśmy z nim tylko porozmawiać i podzielić się z nim swoimi pomysłami. Z perspektywy czasu wiem, że po prostu próbował pracować. Dzisiaj dziwię się, czemu nie zainstalował sobie w pokoju pastucha lub zapadni przy drzwiach. Kreatywność rządzi się swoimi prawami.

Kreatywność to nie talent. Nie rodzimy się z nią. Nie zależy również jedynie od Twojego IQ. Nie ma pewnego sposobu na bycie kreatywnym. Przewalając wagon węgla możesz z dużą dokładnością oszacować czas, w jakim to zrobisz. Próbując być kreatywnym, nie masz takiego komfortu. Możesz spędzić godziny lub dni bez zadowalającego Cię efektu. Taka specyfika pracy.

To co możesz zrobić, to zorganizować wokół siebie środowisko, które będzie sprzyjało Twojej kreatywności. Możesz pomóc sobie postawić swój umysł w stan, który zwiększa szansę na pozyskanie lepszych i ciekawszych pomysłów. Aby być kreatywnym, musisz wpaść w tryb „otwartego umysłu”.

Według Johna Cleese jest pięć czynników, które to umożliwiają:

  1. przestrzeń
  2. czas
  3. więcej czasu
  4. pewność siebie
  5. humor

 

AD1.  Przestrzeń

Organizujesz sobie miejsce – oazę, w której będziesz mógł skupić się na dumaniu. Musisz wejść do jaskini i odgrodzić się od całego zewnętrznego świata. To oznacza, że zamykasz się na klucz, wyłączasz telefony stacjonarne, wyłączasz komórkę i generalnie mówisz wszystkim, że „Ciebie nie ma”. Nikt nie ma prawa Ci przeszkadzać.

AD2. Czas

Musisz mieć ramy czasowe, w których będziesz wprowadzał się w tryb otwartego myślenia. Po kilku minutach w zamknięciu przypomnisz sobie o zaległych telefonach lub pilnych mailach do wysłania – czyli o rzeczach błahych ale pilnych. Będziesz czuł dyskomfort i niepokój.

30 minut to zdecydowanie za mało. Za duże ryzyko, że Twój umysł nie zdąży się przenieść w docelowy tryb.  Najlepiej postawić sobie granicę na ok 1,5 godziny.

AD3. Więcej czasu

Wiem, że czasami potrzebujesz rozwiązania jak świeżej krwi, ale nie zadowalaj się pierwszym lepszym. Jeżeli wpadniesz już na pierwszy pomysł, wykorzystaj w pełni swój czas i szukaj dalej.  Jest duża szansa, że kolejne przemyślenia będą jeszcze lepsze. Najbardziej kreatywni ludzie potrafią odrzucić pierwsze luźne pomysły i szukać dalej tego najlepszego.

AD4. Pewność siebie

Obawa przed porażką zabija szybko kreatywność. Pamiętaj, nie ma złych pomysłów, nie ma zbyt głupich czy oderwanych od rzeczywistości.  Nie ma złych ścieżek, którymi mógłbyś pójść. Baw się swoimi myślami – niech same Ciebie prowadzą. Ich ścieżki są czasami zaskakujące.

AD5. Humor

To czynnik, który najszybciej pomaga przejść w tryb otwarty.  Niestety często przy omawianiu poważnych problemów humor jest postrzegany jako „nieodpowiednie” nastawienie. Ludzie mylą poważne nastawienie z grobowym smutkiem i przygnębieniem. Wykorzystanie humoru przy wymyślaniu kreatywnych pomysłów nie oznacza, że pomysły będą z humorem. Wykorzystanie humoru pomaga przejść w tryb bardziej sprzyjający kreatywnemu myśleniu. Powaga, smutek i przygnębienie – jeżeli chcesz być kreatywny, musisz tego unikać.

 

Pełną treść wystąpienia Johna Cleese możecie znaleźć na YouTube (36 min):