„Żółte karteczki” – mogą stać się nieocenione podczas planowania prezentacji. O ich wartościach użytkowych pisałem już wcześniej. W dzisiejszym wpisie skupię się na jednym ze sposobów ich wykorzystania, który zapewni nam szybkie i efektowne opracowanie scenariusza.

Zakładam, że przed przystąpieniem do tego etapu masz opracowany dokument z analizą projektu prezentacji oraz przede wszystkim znasz swoją „wielką ideę”, do której chcesz przekonać swoich słuchaczy. Jeśli tak, to zaczynamy od:

1. Burza mózgów.
Zapisujemy  wszystkie pomysły, jakie przychodzą nam do głowy w związku z przygotowywaną prezentacją. Pamiętajmy o zasadzie, że nie ma złych pomysłów. Nie krytykujemy pomysłów innych, tylko skupiamy się na wymyślaniu kolejnych.

2. Selekcja pomysłów.
Ze sterty wszystkich zapisanych karteczek wybieramy te, które zawierają pomysły najbliższe naszej „wielkiej idei”.  Te, które Twoim zdaniem są najbardziej przekonywujące.

3. Tworzymy grupy.
Wybrane w poprzednim kroku pomysły grupujemy tematycznie. Dzięki temu będziemy mieli kilka grup tematycznych zawierających po kilka karteczek z pomysłami.

4. Formułujemy komunikaty
Zapisane na karteczkach pomysły w ramach jednej grupy tematycznej przekształcamy w formę jednego zdania. Pojedynczego komunikatu, który będzie najlepiej reprezentował pomysły z danej grupy tematycznej.

5. Ustalanie kolejności komunikatów.
Nowe karteczki z opracowanymi komunikatami układamy w odpowiedniej kolejności. Dzięki temu otrzymamy już zalążek „opowieści”  prezentacji.  Jeżeli przeczytamy na głos możliwe warianty ustawień karteczek, będziemy wiedzieć, który wariant najbardziej pasuje do naszej prezentacji.

6. Slajdy pomocnicze
Do każdego komunikatu  dodajemy karteczki z informacjami pomocniczymi, które będą jego rozwinięciem. Nadal obowiązuje nas zasada „jedna karteczka jedna myśl”. Karteczki z informacją pomocniczą będą odzwierciedlały w kolejnym etapie pojedyncze slajdy.

Po zakończeniu 6-go kroku będziemy mieli:

  • „opowieść” prezentacji – jej przebieg
  • strukturę slajdów w postaci  karteczek z informacjami przypisanymi do poszczególnych komunikatów.
Ten moment, to największy kamień milowy przygotowywania prezentacji. Na tym etapie wiesz już, co chcesz powiedzieć, w jakiej kolejności oraz jakich argumentów użyjesz, aby przekonać odbiorców do swojej „wielkiej idei”. Nawet jeżeli nie będziesz miał możliwości wykorzystania swoich pomocy wizualnych, które przygotowywałeś  (bo: komputer zalejesz kawą a materiały drukowane zjadł pies) – nadal będziesz mógł wygłosić swoją prezentację i przekonać innych do siebie.